Śniadanie do łóżka? W sumie, czemu nie? Tak rzadko mam na to czas i możliwość, dlatego korzystam jak tylko nadarzy się sytuacja. Zwłaszcza, że pogoda jest piękna, słonko wdziera się od rana do pokoju i wszędzie naokoło pachnie latem.
Po błogim krótkim lenistwie - czas na...drugie śniadanie. Na Targu Śniadaniowym, który gości w Krakowie już od dobrych kilku miesięcy. To nie pierwsza i nie ostatnia nasza wizyta na nim. Co tydzień czekają tam na nas najpyszniejsze pod słońcem tarty: czekoladowa i cytrynowa. Mniam!
Zapraszam na śniadaniowy post:-)
Katarzyna
A tu już pyszności na świeżym powietrzu.







