niedziela, 1 października 2017

Przytulnie

Jesień to dla mnie synonim przytulności, puszystych poduch, ciepłej herbaty i kawy z pianką z nogami trzymanymi pod kocem. Chwili wytchnienia z gazetką, książką, dobrym filmem... 

W tym roku jesień nam dawkuje słoneczne dni, takie jak dzisiaj.

I może dlatego, gdy brzydko za oknem, a w domu oaza przytulności, to jakoś czasem nie żal tych kropel tańczących na parapecie:-)

Pozdrawiam niedzielnie

Katarzyna
























12 komentarzy:

  1. Klimatycznie i Ciebie. Liść klonu jest uroczy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przytulnie a jednocześnie jasno i radośnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie i przytulnie u Ciebie Kasiu:-))) Ja stanowczo jesienią staję się kanapowcem pospolitym:-) Do szczęścia nie potrzeba mi nic oprócz koca, dobrej książki i kubka gorącej herbatki:-)))
    Pozdrawiam cieplutko:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię jesień ale tylko w wydaniu słonecznym w przeciwnym wypadku zapadam w sen jesienny ;) listek klonu cudny, poduchy tez aż się chce w nie wtulić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne nastrojowe zdjęcia. Podusia świetna :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię jesieni.Nic na to nie poradzę.Jednak na Twoją kawkę mam wieeelką ochotę:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham jesień właśnie za te płonące wieczorami świece, za kocyki i książki, za ogień w kominku...Latem przeciez zupełnie by to niesmakowało...Złote drobiazgi bardzo glamour . pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj bardzo przytulnie :)
    Piękne domki zaglądają tam zza szyby.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  9. swietne ujęcia,bardzo podoba mi sie kolor różowy w takim przydymionym odcieniu...śliczny

    OdpowiedzUsuń
  10. Coconong, jak mawaija Francuzi, czas na opatulenie sie:) Sliczne poduchy i kolory...jak zwykle:)

    OdpowiedzUsuń