sobota, 12 września 2015

Liliputki

Ostatnio dostałam w prezencie małe dyńki. Śliczne liliputki. Mają tak urocze kształty i są tak fotogeniczne, że nie mogłam się oprzeć, aby je uwiecznić na zdjęciach, dlatego z góry wybaczcie ilość fotek:-)
 
I tak już trochę u mnie jesienią powiało...
 
Ale nie narzekam, bo lubię taką słoneczną końcówkę lata, jaką mamy teraz w Krakowie, z przymglonym słońcem i zaczynającymi zmieniać kolory liśćmi. Jest całkiem przyjemnie...
 
Pozdrawiam
 
Katarzyna


















Słonecznik, który kolorystycznie przypasował do dyniek to prezent od mojego M.




A skoro mowa o mini-przedmiotach pochwalę się na koniec kosmetycznymi nowościami, które ostatnio znalazły się na mojej łazienkowej półce i jakoś tak mi się idealnie zgrały swoimi "lilipucimi" kształtami z małymi dyńkami. Taki mały prezent dla siebie na zakończenie lata:-)







poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Laba

Dzisiaj mój ostatni dzień urlopu. Już w domu po wakacjach.

I tak sobie trochę przedłużyłam tę wakacyjną labę o jeden dzień z długim leniuchowaniem w łóżku i domowym ciastem z aromatyczną herbatką. Żeby za szybko nie wracać do szarej rzeczywistości :-)

Pozdrawiam jeszcze wakacyjnie

Katarzyna























sobota, 8 sierpnia 2015

Summer

W Krakowie upał:-) Lato na całego.
 
Lubię słońce wdzierające się do mieszkania, piękny zapach kawy roznoszący się po całym domu, letnie pastelowe dodatki i chwilowe nicnierobienie...
Kafejki w centrum miasta pękają w szwach, turyści snują się sennie po ulicach szukając oddechu przy miejskich fontannach. Dawno nie pamiętam tak długiego upalnego lata.
 
Ale nie ma co narzekac. Trzeba naładować baterię przed jesienią. Czas tak szybko umyka...
 
Pozdrawiam baaardzo słonecznie
 
Katarzyna

 




















sobota, 18 lipca 2015

Slow life

Ostatnio marzy mi się takie prawdziwe slow life - odpocząć, o niczym nie myśleć, ułożyć się w hamaku i liczyć chmury, posłuchać szumu lasu... Są przecież wakacje. A my umęczeni przeszło miesięcznymi infekcjami nawet nie mamy sił na planowanie odpoczynku.
 
Dlatego na razie w domku taka namiastka marzeń - za oknem mega słońce, firanki powiewają na lekkim wietrze, na stole woda z cytrynką, kawa i pyszne rogaliki. I na chwilę można oderwać się od codzienności:-)

Czego i Wam życzę
 
Katarzyna





 



 





 





 

niedziela, 28 czerwca 2015

Inaczej

W ostatnim czasie u nas wszystko inaczej, na opak - rozpoczęły się ciepłe dni - a nas nie opuszczały infekcje przez dobre kilka tygodni, teraz coraz częściej deszczowo za oknem - a my powoli wychodzimy na prostą.
 
Nie pamiętam takiego dziwnego lata, gdzie podstawą weekendu jest koc i ciepła herbata:-)
Notabene w nowej latte-filiżance, którą przy okazji moich zakupów w jej sklepiku sprezentowała mi Agnieszka ze Sweet Village. Strasznie miłe są takie bezinteresowne gesty, fakt, że ktoś pomyślał, żeby sprawić Ci miłą niespodziankę. Dziękuję Aguś :-)
 
I tak sobie odpoczywamy niedzielnie-niespiesznie...
 
Pozdrawiam ciepło
 
Katarzyna