Jeszcze kilka dni przed nami i już Święta. I wreszcie czas wolny, bez pośpiechu.
U nas w domku jeszcze mało dekoracji, pewnie w weekend trochę dojdzie - jak to mówią "szewc bez butów chodzi" i na wykonanie własnych czasu nie starczyło. Więc będzie bardzo po skandynawsku i z umiarem - biel, srebro i światełka. Nie mogłam się im bowiem oprzeć i srebrzysto-szaro-białe świecące kulki zawitały i do nas. Klimat robią niesamowity :-)
Ostatnio spotkała mnie też przemiła niespodzianka.
Z Moniką z bloga Chatka Puchatki umówiłyśmy się na wymiankę. Do Moniki poleciał wianek, a ja dostałam całą masę pięknie haftowanych rzeczy (notes z zakładką, ciasteczkowe obrazeczki, zawieszkę na choinkę, haftowaną kartkę), ręcznie napisany list i domowe pierniczki, po których już śladu nie ma. Dziękuję Moniczko!!
Zaglądnijcie na bloga Moniki, jest on pełen cudeniek, które tworzy i niesamowitego rodzinnego ciepła, które udziela się czytającym:-)
Pozdrawiam Was ciepło
Katarzyna





