wtorek, 3 listopada 2015

Nastrojowo


Październik całkiem przeleciał mi przez palce:
długie delegacje, zmęczenie, złote liście na drzewach, ciemne poranki i popołudnia, hektolitry wypitej kawy i gazetki, które czekają na wolny wieczór.
 
Ale staram się wprowadzać do domu ład i spokój. Urocze lampiony, ciepły gwiazdkowy koc i minutka na oddech. Na razie wystarcza:-)
 
Pozdrawiam nastrojowo
 
Katarzyna
























piątek, 9 października 2015

Gotowa na jesień

...no może nie tak całkiem, bo infekcje, które ostatnio nas dotykają i moje częste wyjazdy w delegacje nie dają mi tak naprawdę nacieszyć się jesienią, jej kolorami, całkiem jeszcze przyjemnym słońcem i herbatką pod ciepłym pledem.
 
Ale powoli nadrabiam zaległości. W domu królują wrzosy i ciemne dodatki. Czerń moim zdaniem ślicznie wpółgra z odcieniami fioletu i fuksji. Zaczęłam doceniać jej urok.
Zapałałam też miłością do kraciastych szali, chociaż za kratą nigdy nie przepadałam.
 
A jak u Was - jesień w pełni?
 
Pozdrawiam
 
Katarzyna
 
 



















 

sobota, 12 września 2015

Liliputki

Ostatnio dostałam w prezencie małe dyńki. Śliczne liliputki. Mają tak urocze kształty i są tak fotogeniczne, że nie mogłam się oprzeć, aby je uwiecznić na zdjęciach, dlatego z góry wybaczcie ilość fotek:-)
 
I tak już trochę u mnie jesienią powiało...
 
Ale nie narzekam, bo lubię taką słoneczną końcówkę lata, jaką mamy teraz w Krakowie, z przymglonym słońcem i zaczynającymi zmieniać kolory liśćmi. Jest całkiem przyjemnie...
 
Pozdrawiam
 
Katarzyna


















Słonecznik, który kolorystycznie przypasował do dyniek to prezent od mojego M.




A skoro mowa o mini-przedmiotach pochwalę się na koniec kosmetycznymi nowościami, które ostatnio znalazły się na mojej łazienkowej półce i jakoś tak mi się idealnie zgrały swoimi "lilipucimi" kształtami z małymi dyńkami. Taki mały prezent dla siebie na zakończenie lata:-)







poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Laba

Dzisiaj mój ostatni dzień urlopu. Już w domu po wakacjach.

I tak sobie trochę przedłużyłam tę wakacyjną labę o jeden dzień z długim leniuchowaniem w łóżku i domowym ciastem z aromatyczną herbatką. Żeby za szybko nie wracać do szarej rzeczywistości :-)

Pozdrawiam jeszcze wakacyjnie

Katarzyna























sobota, 8 sierpnia 2015

Summer

W Krakowie upał:-) Lato na całego.
 
Lubię słońce wdzierające się do mieszkania, piękny zapach kawy roznoszący się po całym domu, letnie pastelowe dodatki i chwilowe nicnierobienie...
Kafejki w centrum miasta pękają w szwach, turyści snują się sennie po ulicach szukając oddechu przy miejskich fontannach. Dawno nie pamiętam tak długiego upalnego lata.
 
Ale nie ma co narzekac. Trzeba naładować baterię przed jesienią. Czas tak szybko umyka...
 
Pozdrawiam baaardzo słonecznie
 
Katarzyna